ORNO to po łacinie zdobię. Idealna nazwa dla spółdzielni metaloplastycznej, która dosłownie ozdabiała Polaków. Istniała w latach 1949-2003. Jej znakiem rozpoznawczym były odważne, masywne, rzeźbiarskie projekty, rękodzielniczy wyrób biżuterii, a także wspólnotowy sposób działania.

Biżuterię ORNO nosiły najważniejsze polskie osobistości tamtych czasów. Pierścionek kosztował średnią pensję, ale mimo wysokiej ceny był przedmiotem pożądania. Dlatego wielu ludzi odkładało miesiącami, żeby kupić wymarzony wzór. Po latach zapomnienia ta biżuteria znowu jest ceniona, poszukiwana i dużo się o niej mówi oraz pisze.
Pomysł na tę książkę pojawił się z niedosytu, który pozostawiła we mnie wystawa „Spółdzielnia ORNO. Biżuteria” w Muzeum Warszawy w 2019 roku. Nie było na rynku żadnej książki o tej spółdzielni. Zależało nam na tym, aby pokazać nie tylko jej historię i fenomen, ale też ludzi, którzy ją tworzyli. Ich relacje, codzienną pracę, a także oczywiście samą biżuterię. Opisaliśmy różne perspektywy – historyka sztuki prof. dr. hab. Michała Myślińskiego i kolekcjonerki, administratorki grup internetowych (moja historia), a także byłego pracownika Józefa Teclawa. Wspólnym mianownikiem naszych opowieści jest miłość do ORNO.
Książka jest uniwersalna, właściwie każdy znajdzie w niej coś dla siebie – od laika, czyli osoby, którą dopiero zaciekawił temat i nie ma żadnej wiedzy, po wytrawnego eksperta / kolekcjonera. Będzie to świetna lektura dla tych, którzy lubią biżuterię, chcą spróbować zidentyfikować rodzinne lub zakupione precjoza, a także cenią powojenny, polski design. Paulina Mazurek – pasjonatka powojennej biżuterii artystycznej, prowadzi na Facebooku grupę „Perły z lamusa”.