Reklama

Sztuka w cieniu zarazy

Twórcy biżuterii autorskiej w czasie globalnego kryzysu pandemicznego utracili najwięcej. Nie mieli możliwości prezentowania swojej sztuki podczas wystaw czy międzynarodowych targów. Nie mogli sprzedawać swojej biżuterii w galeriach. Musieli całkowicie przenieść się do świata wirtualnego, gdzie swoją sztukę prezentowali artyści z całego świata. Zaistnienie więc w świadomości klientów było niezwykle trudne.

w22pj-955210-124978

Artyści złotnicy, tworząc w czasie pandemii, koncentrowali się na swoich stałych klientach i do nich kierowali swoją ofertę.

Poszukiwanie nowych kanał ów dystrybucji

Podczas pandemii zmianie uległy nawyki klientów. Klienci stali się bardziej wymagający i świadomi swoich potrzeb. Jak wynika z badań opublikowanych przez OBOP, rzadziej dokonują zakupów kierując się impulsem, ich decyzje, szczególnie te związane z zakupem dóbr luksusowych, są przemyślane. Zmiana w mentalności klientów sprawia, że polscy artyści złotnicy muszą przemyśleć swoje strategie marketingowe, aby dotrzeć do szerokiego grona odbiorców. A to w dzisiejszych czasach nie jest zadaniem łatwym. Jednak nie niemożliwym. – Artyści złotnicy muszą szukać nowych odbiorców swojej sztuki, wykorzystując tradycyjne sposoby sprzedaży, ale także rozglądając się za rozwiązaniami niekonwencjonalnymi – mówi Marek Nowotnik, ekonomista, specjalista ds. marketingu. – Sama „bytność” w sieci ze swoim sklepem internetowym i próba pozyskiwania nowych klientów za pośrednictwem mediów społecznościowych nie wystarczy – dodaje. Aby skutecznie pozyskiwać nowych klientów, trzeba prezentować swoją sztukę we wszystkich możliwych miejscach. Dobrą wiadomością jest możliwość powrotu do sprawdzonej metody sprzedaży, jaką są targi zarówno jubilerskie, jak i targi sztuki i mody. Prezentacja swoich obiektów na światowych i krajowych rynkach z całą pewnością pozwoli na pozyskanie nowych odbiorców. – Warto jednak dać klientom coś więcej niż tylko możliwość zakupu biżuterii, wywołać w swoich klientach żywe emocje – wskazuje Marek Nowotnik. – Można stworzyć np. książkę o swojej sztuce, biżuterii, filozofii życiowej itp., opowiedzieć o swoich przeżyciach związanych z pandemią, słowem, stworzyć dodatkowy produkt luksusowy, który podniesie prestiż naszej marki biżuteryjnej – proponuje. Warto zastanowić się także nad stworzeniem katalogu czy ulotek reklamowych, które świadczyłyby o nas i naszej marce. Klienci muszą nawiązać z nami relacje, poznać nas i naszą sztukę, aby kupić nasz produkt.

Nawiązanie współpracy

– Warto nawiązać współpracę z innymi podmiotami gospodarczymi, które tak jak i my potrzebują nowej strategii marketingowej, z właścicielami hoteli, pensjonatów, kawiarni czy restauracji – podpowiada Marek Nowotnik. – Kooperacja przyniesie profity obu stronom i da możliwość wykreowania nowego wizerunku wśród klientów – tłumaczy. Można umieścić w hotelowym lobby katalogi z naszą biżuterią czy zorganizować w nim wystawę naszej sztuki. – Dobrym rozwiązaniem jest pokazywanie naszej biżuterii w kawiarniach, gdzie katalog czy książka leżałyby na stole, a klienci mieliby czas poznać naszą sztukę i poczuć, że jest ona wyjątkowa – mówi Marek Nowotnik. – Powrót do tradycyjnych metod sprzedaży, choćby poprzez druk, to powrót do budowania luksusowego wizerunku naszej marki jubilerskiej – dodaje. Klienci zarzucani są bowiem reklamami, które epatują swoją krzykliwością z każdej strony internetowej, a spokojna lektura katalogu czy książki nosi w tych czasach znamiona luksusu. Warto również zauważyć, że słowo drukowane utrzymuje uwagę i koncentrację na treści przekazu jak żadne inne, co trzeba w obecnych czasach wykorzystać. W klasyczny sposób buduje wizerunek marki, pozwala na kontemplację obrazu, spokojne zapoznanie się z treścią. – Prezentacja naszej biżuterii za pośrednictwem medium, jakim jest książka, jest w naszych czasach bardzo oryginalnym pomysł który z całą pewnością zastanie zauważony – uważa Marek Nowotnik. – Jednak aby tak się stało, należy dotrzeć z nim do jak największej liczby odbiorców – zaznacza.

Media społecznościowe

Oczywiście nie należy rezygnować z promocji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jednak aby zwiększyć zasięg naszej oferty, należy nawiązywać współpracę z innymi twórcami, i to zarówno złotnikami, jak i projektantami odzieży, dodatków, malarzami czy rzeźbiarzami. Im więcej osób będzie miało możliwość obejrzenia naszych kolekcji biżuterii, tym lepiej. Pandemia pozwoliła zobaczyć, jakie błędy popełniamy, próbując promować naszą sztukę w sieci, jak wielki chaos informacyjny nas zalewa. Należy zauważyć, że próby stworzenia wspólnych platform sprzedażowych kończyły się fiaskiem. Projektanci biżuterii nie umieli zjednoczyć swoich sił, budując wspólnotę. Walka z konkurencją oraz próba zwrócenia uwagi na własną sztukę przyniosły znacznie więcej szkód niż korzyści branży jubilerskiej. – Warto nawiązać współpracę z artystami, którzy tworzą biżuterię dla innej niż my grupy docelowej. Współpracować, a nie konkurować – zauważa Marek Nowotnik.

Wernisaże, wystawy

Projektanci biżuterii artystycznej, promując swoją sztukę, powinni także, choćby tylko w przestrzeni wirtualnej, organizować jej wystawy. Dać klientom możliwość zapoznania się z naszą twórczością, pozwolić na wyrażenie opinii na jej temat. Nie można oczywiście zapominać o tradycyjnych wystawach czy konkursach sztuki złotniczej. Te bowiem w bardzo krótkim czasie przynoszą wymierne korzyści.

Sztuka w nowym świetle

– Lockdowny sprawiły, że wszyscy spragnieni są normalności, wyjścia do galerii, muzeum, sklepu czy parku. Chcą powrócić do dawnego życia i projektanci biżuterii powinni im to ułatwić poprzez swoje kolekcje biżuterii oferowane w tradycyjnych sklepach – zwraca uwagę Marek Nowotnik. Nie można zapominać, że możliwość przymierzenia, dotknięcia biżuterii jest doznaniem nie tylko estetycznym, ale także duchowym. Warto więc organizować w swoich sklepach czy pracowniach spotkania autorskie, wernisaże i stworzyć klientom szansę zakochania się w naszej sztuce.  Marta Andrzejczak