Reklama

Pierścionek zaręczynowy w sieci 5G

Rynek jubilerski stale się zmienia. A to za sprawą pojawiający się na nim nowych technologii a to przez modę, a także przez konsumentów, którzy wymuszają zmiany na rynku biżuteryjnym. Dziś zmiany są tak dynamiczne, że nawet najwięksi sceptycy muszą przyznać, że internet staje się jednym z głównych elementów naszej rzeczywistości. I nikt nie może już bez niego funkcjonować „normalnie”. Sytuacja ta widoczna jest także na rynku ślubnym, gdzie pojawia się w ostatnim czasie szereg nowatorskich rozwiązań, które zmieniają nasz sposób postrzegania biżuterii ślubnej.

pj-2010-06v-14

Każdy jest inny

Młode pokolenie konsumentów przyzwyczajone jest do tego, że mają wszystko co chcą za pośrednictwem internetu. Ich naturalnym środowiskiem jest świat wirtualny, który nie stawia żadnych barier. Wkraczając w dorosłe życie chcą w nim dokonywać takich samych wyborów, jakich dokonywali jako nastolatkowie i nie wyobrażają sobie, że jakieś ich marzenie może nie zostać spełnione. Moda na rynku biżuterii ślubnej zdaje się tę zasadę potwierdzać. Młodzi przyszli małżonkowie od biżuterii ślubnej wymagają, aby była ona „skrojona” na ich miarę. I chcą, aby była nietuzinkowa. Coraz większą popularnością cieszy się więc biżuteria podskórna. Wszczepienie implantu pod skórę w miejscu przeznaczonym na pierścionek zaręczynowy zaczyna zjednywać sobie co większą rzeszę fanów. Implant pozwala na dowolne umieszczanie na nim nakładek biżuteryjnych, ale wśród nich ostatnio najpopularniejszym jest diament. „Wkręcane” w palec diamenty są pomysłem dość oryginalnym, ale obserwując media społecznościowe można zauważyć, że coraz popularniejszym.

Młodzi użytkownicy biżuterii chętnie eksperymentują i nie boją się poddawać swojego ciała różnego rodzajom modyfikacjom. Pierścionki podskórne umieszczane są w ciele zarówno mężczyzny, jak i kobiety i pełnią rolę nie tylko pierścionka zaręczynowego, ale obrączki ślubnej, która wyróżnia parę młodą na tle tradycyjnego społeczeństwa. Implanty na stałe wiążą się z ciałem użytkownika a możliwość zmiany „nakrętki” sprawia, że obiekt biżuteryjny można modyfikować. Coraz częściej decydują się na zainstalowanie w pierścionku – implancie chipu, który pozwoli na przekazywanie informacji, łączenie się z internetem czy choćby korzystanie ze środków finansowych zgromadzonych na koncie.

Warto zauważyć także, że moda na chipy powoli dotyka cały świat. Początkowo fascynacji ulegli Szwedzi, który masowo wszczepiali sobie microprocesory pod skórę. Mikrochipy, wielkości ziarnka ryżu, zapoczątkował w Szwecji Jowan Österlunda, który wcześniej zajmował się piercingiem. Jego zdaniem jest to technologia bezpieczna. Młodzi ludzie, jak pokazali Szwedzi, chętnie rezygnują z prywatności, bo tak jest im wygodnie. A za Szwedami moda rozlewa się na całą Europę i powoli w polskich salonach piercingu pojawia się coraz więcej młodych par chcących zamiast obrączek kupić chip, łączący ich i świat technologii na całe życie.

Młodzieńcze pasje

Narzeczeni wybierający się po swoje obrączki do sklepu z biżuterią chcą uwzględnić w wyborze swoje młodzieńcze pasje. W związku z tym coraz częściej zdarza się, że wybierają się w tym celu do artysty złotnika i proszą o wykonanie obrączek, które nawiązywać będą do ulubionych filmów, gier komputerowych czy pasji sportowych. Projektują obrączki, które pasują do ich upodobań.

Moda na diamenty

Oczywiście wielu młodych ludzi stawia na klasykę, wybierając biżuterię z diamentami. Rosnącą popularnością cieszą się diamenty wytwarzane w warunkach laboratoryjnych. Nie tylko te ogólnodostępne w salonach jubilerskie, ale te które mogą podkreślać wagę i znaczenie związku dwojga młodych ludzi. Nowoczesne technologie pozwalają bowiem na tworzenie kamieni, które powstają w wyniku połączenia dwóch kodów genetycznych – choćby włosów narzeczonych. Kosmyki włosów wysyłane są do laboratorium gemmologicznego, gdzie z włosów dwojga ludzi tworzy się kamień z „zaklętym” kodem DNA. Narzeczeni wymieniają się obrączkami z kamieniem, który symbolizuje ich miłość i połączenie losów „na zawsze”.

Złoto z drewnem

Coraz częściej wybór młodych par pada na biżuterię, w której zaklęta zostaje ich historia. Nowożeńcy na zamówienie tworzą biżuterię złotą z zamkniętym w „oczku” kawałkiem drewna z ławki na pierwszej randce, kamieniem znalezionym na plaży podczas wspólnych wakacji czy na zasuszonym kwiatem. Te zdawałoby się bezwartościowe materiały oprawione w złoto, stają się symboliczną obrączką dla dwojga zakochanych.

Personalizacja obrączek

Moda na rynku obrączek zmienia się bardzo dynamicznie. Młodzi ludzie chcą posiadać biżuterię ślubną, która podkreśli ich styl i indywidualne upodobania. Tradycyjna biżuteria mimo że wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem, młodych buntowników nie pociąga. Dwudziestolatkowie szukają dla siebie czegoś niezwykłego, niepowtarzalnego, czegoś co wyróżni ich wśród innych par młodych. Coraz częściej wybierają niekonwencjonalne rozwiązania, wymuszając na rynku jubilerskim zmiany. Twórcy obrączek i pierścionków zaręczynowych wprowadzają do swojej oferty nowatorskie rozwiązania dla najodważniejszych. Pozwalają swoim klientom na eksperymenty z modą ślubną i tworzą biżuterię pod ich konkretne potrzeby. Stąd w ofercie pojawiają się diamentowe wkręty do implantów, biżuteria, którą można wykonać na zamówienie czy możliwość wspólnego projektowania obrączek.

Młodzi klienci chętnie wykorzystują możliwości jakie dają im współczesne technologie i chcą je wykorzystać przy użyciu swojej biżuterii ślubnej. Należy także zauważyć, że kupując biżuterię ślubną kupują pierścionki i obrączki smart, które nie tylko pozwalają na wyróżnienie się, ale pozwalają na komunikację ze światem. Biżuteria smart pozwala nagranie komunikatu czy zapamiętanie najważniejszych momentów, może więc dlatego cieszy się tak dużym zainteresowaniem wśród pokolenia dwudziestokilkulatków, którzy przywykli do urządzeń mobilnych.

Karol Kulej