Okres pandemii sprawił, że niemal wszyscy właściciele sklepów internetowych odnotowywali rekordowe zyski. Kupowano biżuterię okazjonalną, religijną i – co ciekawe – patriotyczną. Ta ostatnia cieszy się wciąż dużą popularnością wśród klientów polskich salonów jubilerskich. Bardzo dobrze sprzedaje się także biżuteria religijna – krzyżyki, medaliki oraz srebrne różańce.

Biżuteria religijna i patriotyczna kupowana jest bardzo często na prezent, ale także coraz częściej do własnego użytku. Można podejrzewać, że trend ten w ciągu nadchodzących miesięcy utrzyma się.
Internet dźwignią handlu
– Właściciele sklepów internetowych w marcu i kwietniu przecierali oczy ze zdziwienia, gdyż osiągali rekordowe obroty – mówi Paweł Smoleński, właściciel marki jubilerskiej Opal. – Polacy skazani na siedzenie w domu nie przestali robić zakupów. Potrzebowali biżuterii na prezent dla najbliższych, na poprawienie sobie humoru albo z przyczyn emocjonalnych. Dlatego też chętnie decydowali się na zakup biżuterii religijnej – wskazuje. Pandemia miała swoją dobrą stronę, gdyż Polacy zaczęli interesować się kupowanymi przez siebie dobrami i wybierać te, które spełniały ich oczekiwania.
Okazało się, że znacznie częściej niż dotychczas decydowali się na zakup biżuterii patriotycznej. – Każde zagrożenie życia czy zdrowia rodzi skrajne postawy wśród społeczeństwa – zauważa Paweł Smoleński. – Jedni podporządkowali się poleceniom płynącym z telewizji, inni w nie nie uwierzyli. Ci drudzy, chcąc zademonstrować swój sprzeciw, sięgnęli po biżuterię patriotyczną, która pozwala w dosadny, ale kulturalny sposób ukazać swoje przekonania polityczne czy narodowe – dodaje. Im dłużej trwał stan zamknięcia społeczeństwa, tym większą popularnością cieszyły się patriotyki.
Klienci kupowali sygnety, zawieszki czy brosze, które pozwalały na manifestowanie uczuć narodowych i stały się pewnego rodzaju buntem przeciwko polityce państwa. – Moim zdaniem na wzrost sprzedaży biżuterii patriotycznej wpłynęły także wybory prezydenckie. Niepokój z nimi związany, przedłużająca się kampania wyborcza, sprawiły, że obywatele chcieli choćby za pomocą kosztowności wyrazić swoje pronarodowe postawy – ocenia Paweł Smoleński. – Co ciekawe, klienci decydowali się na wybór biżuterii „widocznej”, czyli dużej i wykonanej z metali szlachetnych – podkreśla. Szczególnym zainteresowaniem klientów cieszyły się sygnety z orłem w koronie, zawieszki odwołujące się do husarii oraz biżuteria wojskowa, a wśród niej nieśmiertelniki. – Popularność zyskała także biżuteria okazjonalna, można powiedzieć kolekcjonerska, która odwołuje się do 100-lecia Bitwy Warszawskiej czy rocznicy Powstania Warszawskiego – mówi Paweł Smoleński. – Klienci wciąż zainteresowani są kupnem tego rodzaju biżuterii, gdyż ta pozwala im na okazanie swojej dumy narodowej oraz wyzwala w nich uczucia patriotyczne – dodaje.
Epidemia z medalikiem w tle
W czasie narodowej kwarantanny oblężenie przeżyły także sklepy internetowe oferujące biżuterię religijną. Mimo zamknięcia kościołów, odwołania komunii i chrztów, Polacy decydowali się na zakup złotych i srebrnych medalików i krzyżyków. – Paradoksalnie zakaz uczestnictwa w nabożeństwach wyzwolił w Polakach religijną nabożność – uważa Paweł Smoleński. – Domowa modlitwa oraz uczestnictwo w nabożeństwach transmitowanych przez telewizję spowodowały, że zapragnęli kupić dla siebie i swoich najbliższych symbole wiary w postaci krzyży i medalików – uzupełnia. Najczęściej decydowali się na zakup złotej biżuterii.
Godny odnotowania jest fakt, że Polacy znacznie częściej niż dotychczas kupowali srebrne różańce. – Nie tylko srebro cieszyło się popularnością wśród klientów sklepów internetowych, Polacy kupowali różańce wykonane z pereł czy bursztynu – mówi Paweł Smoleński. – Często także wybierali srebrne obrazki przedstawiających świętych kościoła katolickiego, w szczególności Matkę Boską. Wielu klientów decydowało się na umieszczenie dedykacji na zakupionym przedmiocie, co świadczy, że kupowali go z przeznaczeniem dla najbliższych – zauważa.
Przywiązanie do tradycji
Zakupy, których dokonywali Polacy w sklepach online, świadczą o przywiązaniu naszego narodu do tradycji. Wzrost sprzedaży dewocjonaliów oraz klienci w trudnych dla siebie chwilach zwrócili się ku wartościom. Warto zauważyć, że w ostatnim czasie sprzedaż zarówno patriotyków, jak i biżuterii religijnej wciąż rośnie, choć dziś znacznie częściej klienci dokonują tych zakupów w tradycyjnych sklepach jubilerskich.
Polacy w czasie swoich wakacyjnych podróży odwiedzają sanktuaria, miejsca kultu religijnego czy miejsca pamięci ważne dla naszego narodu i tam w sklepach i kramach kupują biżuterię, która pozwala im ma zamanifestowanie swoich przekonań. Rekordowe obroty sklepów internetowych w czasie kwarantanny uwidoczniają także, że Polacy niezależnie od okoliczności są skłonni do przeznaczenia swoich pieniędzy na biżuterię, i to nie tylko tę symboliczną. – Zamknięcie w domu całego narodu polskiego zmusiło naszych rodaków do refleksji na temat swojego życia i wartości, jakimi w tym życiu się kierują. Część z nas zrozumiała, że ważna dla nich jest rodzina, wiara i ojczyzna, i miało to odzwierciedlenie w zakupach w sklepach jubilerskich – mówi Paweł Smoleński. – Postawili na symboliczne przedmioty, które świadczą o przynależności religijnej i narodowej, a także są na tyle wartościowe, że stanowią pewnego rodzaju lokatę na przyszłość – dodaje. Marta Andrzejczak