Reklama

Spersonalizowana sprzedaż online

Świat zmierza w kierunku sprzedaży online. Internet rzeczy, technologia 5G, coraz większa liczba sklepów oferujących sprzedaż za pośrednictwem sieci sprawiają, że klienci, siedząc przed monitorami swoich komputerów, dokonują zakupów. Firmy odzieżowe, obuwnicze, a nawet spożywcze przenoszą sprzedaż do sieci. To samo robią sklepy z biżuterią. Badania amerykańskiej firmy statista.com wykazały, że w 2018 r. aż 29 mln Amerykanów dziennie oglądało i kupowało biżuterię w sieci.

pj-2010-02v-10

Można przypuszczać, że podobnie sytuacja wygląda w Europie. Klienci coraz częściej dokonują zakupów przez internet. Wygląda na to, że kupowanie, a przede wszystkim sprzedawanie biżuterii online staje biznesem coraz bardziej lukratywnym.

Sklep w sieci

Projektanci oraz sprzedawcy biżuterii chcą mieć udział w zyskach ze sprzedaży online. – Internet nie uznaje granic i nasza biżuteria może dotrzeć do wszystkich odbiorców na całym świecie. Nie powinno zatem dziwić, że projektanci biżuterii chcą sprzedawać swoją biżuterię w sieci. Jednak sama chęć nie wystarcza, trzeba mieć również pomysł na zaistnienie w wirtualnej rzeczywistości – tłumaczy dr Katarzyna Miśkowska, wykładowczyni Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni. Liczy się przy tym nie tylko oryginalne wzornictwo, ale także zmysł marketingowy. – Konsumenci poszukują nowego wzornictwa, nowych dodatków do swojej garderoby. Moda jest płynna, każda wprowadzana na rynek kolekcja biżuterii jest szansą na zaistnienie w świadomości klientów – wskazuje. Każda firma chcąca zyskać nowych klientów musi stać się po części trendsetterką. Reagować na wszelkie zmiany na rynku i wprowadzać kolekcje, które mogą spodobać się międzynarodowej społeczności. – W tym celu najlepiej obserwować blogi prowadzone przez znawców kamieni szlachetnych, mody oraz zachowań konsumenckich. Można zaobserwować na nich tendencje, którym ulegać będzie moda odzieżowa oraz jubilerska – zauważa Katarzyna Miśkowska. – Warto przyglądać się również kolekcjom biżuterii pojawiającym się na innych niż europejskie rynkach – dodaje. Im więcej wiemy, tym większa szansa, że znajdziemy swoją drogę do podbicia serc klientów. Kolekcje biżuterii nie mają narodowości i należy wykorzystać każdą szansę, aby wypromować swoją markę na rynku międzynarodowym.

Media społecznościowe

Oczywiście sprzymierzeńcem mogą okazać się media społecznościowe. Warto korzystać z tych najczęściej odwiedzanych przez młode pokolenie użytkowników internetu. Należy pamiętać, aby założyć konto swojej marce na Instagramie, tworzyć Instastory o swojej biżuterii, w pewien sposób personifikować kolekcje biżuterii. – Facebook to medium, którym posługują się osoby starsze, młodzież dawno odeszła od tego komunikatora i uważa korzystanie z niego za niemodne. Tworząc swoją markę biżuterii, należy korzystać z narzędzi, które pozwolą nam nie tylko na pokazanie swojej biżuterii, ale także na dotarcie do młodego pokolenia odbiorców – zwraca uwagę Katarzyna Miśkowska. Warto rozważyć zapisanie się do „alertów” wysyłanych przez przeglądarkę Google, która umożliwia przekazywanie powiadomień natychmiast po publikacji w internecie interesujących nas informacji. Wystarczy, że określimy słowa kluczowe i będziemy mieli dostęp do ważnych dla nas wiadomości, zapoznamy się z trendami mody biżuteryjnej czy obejrzymy najnowsze kolekcje proponowane przez naszą konkurencję. – Można skorzystać także z wyspecjalizowanych firm, których celem jest monitorowanie sprzedaży w internecie – mówi Katarzyna Miśkowska. – Ich celem jest badanie rynku, na którym chcemy zaistnieć, pod kątem trendów sprzedażowych, konkurencji, platform, gdzie można byłoby zaprezentować swoje wyroby. Jednym z takich narzędzi jest SaleHoo Market Research Lab, które bada możliwości sprzedaży wyrobów na rynku amerykańskim – dodaje.

Specjalizacja sprzedaży

Jak podkreślają specjaliści, należy znaleźć swoją niszę, w której będzie się próbowało szukać klientów. Nie można wrzucać do sieci kolekcji biżuterii adresowanej do każdego, bo nikt się nią nie zainteresuje. – Trzeba określić swojego klienta docelowego. Można oferować pierścionki zaręczynowe, obrączki dla par homoseksualnych, biżuterię dla dzieci, alternatywne ozdoby dla młodzieży, ale trzeba zawęzić grupę, do której kieruje się swój produkt – uważa Katarzyna Miśkowska. – Nie można próbować zaistnieć w sieci ze wszystkimi kolekcjami biżuterii, jakie się posiada, bo nasza oferta nie zostanie zauważona. Określenie specjalizacji jest sprawą kluczową, gdyż tylko tak mamy szansę znalezienia klientów. Z czasem oczywiście ofertę biżuterii można poszerzać – dodaje. Budując swój sklep internetowy, należy pamiętać o personalizacji asortymentu. Każda ozdoba musi być przeznaczona dla konkretnej grupy osób i wykonana tak, aby czuły się one wyjątkowo, jakby każdy okaz biżuterii był wykonany właśnie dla niej. – Należy poszukiwać narzędzi, które pozwolą na komunikowanie się z potencjalną grupą docelową. Warto rozważyć zaistnienie ze swoją biżuterią na stronach internetowych innej, pozaeuropejskiej kultury – mówi Katarzyna Miśkowska.

Tradycyjna sprzedaż odchodzi do lamusa

Świat zmienia się na naszych oczach. Coraz więcej firm rezygnuje ze sklepów stacjonarnych, ponieważ zdaje sobie sprawę, że ich posiadanie wiąże się z dodatkowymi kosztami, a także z aktywną walką o lokalnego odbiorcę. A o tego ostatniego w dzisiejszych czasach jest niezwykle trudno. Klienci wybierają salony największych marek jubilerskich i trudno ich przekonać do zakupów w małym salonie jubilerskim. Nowo powstałe firmy jubilerskie muszą szukać dla siebie niszy i zapewnić sobie klientów, a to najłatwiej zrobić, przenosząc sprzedaż do świata wirtualnego. To w nim należy upatrywać przyszłość dla sprzedaży biżuterii.