Jeśli w salonie jubilerskim pojawia się klient chcący kupić pierścionek zaręczynowy, to niemal z całą pewnością można założyć, że będzie zależało mu na pierścionku z diamentem. W ciągu ostatnich paru lat w naszym kraju pierścionek zaręczynowy został utożsamiony z pierścionkiem z brylantem. Podstawowym kryterium wyboru stała się cena pierścionka. I śmiało można powiedzieć, że im tańszy pierścionek tym lepszy.

Coraz częściej spotykamy się z sytuacją, że klienci kierując się ceną produktu wybierają pierścionki z cyrkonami, których ceny rozpoczynają się już od 400 złotych. Niestety w polskich salonach jubilerskich najlepiej sprzedają się pierścionki najtańsze a klienci nie przywiązują większej uwagi do jakości kupowanej przez siebie biżuterii.
Wiedza i cena
Klienci polskich salonów jubilerskich niestety nie mają odpowiedniej wiedzy, aby w pełni docenić walory biżuterii. Najlepiej sprzedają się diamenty najtańsze oraz kamienie syntetyczne. Jak podkreślają właściciele salonów jubilerskich najlepiej sprzedają się pierścionki zaręczynowe z cyrkonami. Brak wiedzy na temat kamieni jubilerskich powoduje, że klienci nie zdając sobie sprawy, czym tak naprawdę jest cyrkonia i decydują się właśnie na nią. Zakup cyrkonii dla producenta biżuterii to niemal nie zauważalny wydatek, kosztuje ona bowiem od 2 do 5 złotych za sztukę. Oczywiście poszczególne kamienie różnią się między sobą. Wszystkie cyrkonie jubilerskie można podzielić na cyrkonie: o barwach prostych, o barwach złożonych, dwubarwne, czarne, zmieniające barwę oraz brązowe. Cyrkonie o barwach prostych są bezbarwne, różowe, lawendowe, złociste, fioletowe, purpurowe, beżowe, pomarańczowe, oliwkowe, czerwone bądź czarne. Oczywiście najpopularniejszym rodzajem cyrkonii jest cyrkonia bezbarwna, gdyż doskonale imituje ona diament. Obrót cyrkonią jubilerską wynosi aż 80-90 proc. Należy zauważyć, że na polskim rynku pojawiają się także cyrkonie, które imitują inne niż diamenty kamienie jubilerskie, szczególnie popularne są te przypominające agat, chryzopraz czy masę perłową. Właściwości optyczne, wysoka twardość, niezwykle szeroka gama barw w połączeniu z bardzo niskim kosztem wytwarzania czynią z cyrkonii unikatowy surowiec jubilerski nie mający obecnie poważniejszego konkurenta. I tę zależność widać niemal we wszystkich salonach jubilerskich w Polsce.
Pierśc ionek z białego złota
Właściciele salonów jubilerskich podkreślają, że największym zainteresowaniem kupujących cieszą się pierścionki wykonane z białego złota. Po czasie kiedy najlepiej sprzedawały się pierścionki z żółtego złota, przyszła pora na białe złoto. – Najczęściej wybieraną oprawą jest oprawa punktowa, czyli taka w której brylant umieszczony w centralnym miejscu trzymany jest przez cztery bądź sześć krap, potocznie zwanych łapkami – mówi Bogdan Wyżykiewicz. – Oprawa ta pozwala na doskonałe wyeksponowanie kamienia i swobodne przenikanie światła – dodaje. Coraz częściej spotykamy się ostatnio z sytuacją, że klienci przynoszą ze sobą do salonów jubilerskich materiał, z którego stworzona ma być ich biżuteria. Oczywiście najczęściej przynoszą złoto i proszą o użycie go do stworzenia pierścionka. Tym samym chcą znacznie ograniczyć wydatki na zakup pierścionka czy obrączki. – Można powiedzieć, że klienci coraz częściej poza złotem do przetopu, przynoszą wydrukowany wzór pierścionka, który chcą otrzymać – mówi Bogdan Wyżykiewicz. – Zazwyczaj nie obchodzi ich jakość kamienia, stąd tak duże zainteresowanie cyrkoniami, ale cena. Przynosząc swoje materiały i decydując się na najtańszy kamień jubilerski nie zamierzają przeznaczyć na zakup więcej niż 500 złotych – dodaje. Z taką sytuacją mamy do czynienia coraz częściej. Jak podkreślają jubilerzy zdarza się, że klienci przynoszą do salonu biżuterię dawną, niejednokrotnie diamentową, i chcą z niej stworzyć nowy obiekt jubilerski. Właściciele salonów jubilerskich podkreślają, że wykorzystywanie materiału klienta jest bardzo często wymagającym dużego nakładu pracy wyzwaniem. Klienci „projektując w głowie” swoją wymarzoną biżuterię nie biorą pod uwagę właściwości materiałów, często ich projekty są bardzo trudne do wykonania a w momencie, gdy pracę ogranicza ilość oraz rodzaj surowca, stają się wręcz niemożliwe. Nierzadko zdarza się także, że stara biżuterią jaką zamierzają niszczyć, aby uzyskać nową jest niezwykle wartościowa i praca z nią wiąże się ze znacznym obniżeniem jej wartości. Jednak nie jest to jedyny problem, przed którym stają jubilerzy. Dużym problemem są także prawa autorskie do wytworzenia biżuterii. Klienci przekraczający drzwi salonu jubilerskiego z gotowym projektem, najczęściej przynoszą prace innych artystów złotników, które chronione są prawem. Brak wiedzy klienta sprawia, że nie widzi on problemu w skopiowaniu wzornictwa. Złotnikowi jednak nie wolno korzystać z własności intelektualnej innego twórcy i tu zaczyna się problem. Złotnicy starając się z jednej strony zadowolić klienta, z drugiej nie naruszając prawa, wykonują delikatne zmiany w projekcie, który został przyniesiony przez klienta. – To balansowanie na granicy prawa – mówi Bogdan Wyżykiewicz. – Klienci przynoszą ze sobą modele pierścionków wykonane przez największe marki jubilerskie na świecie, chcąc za niewiel kie pieniądze posiadać taki sam przedmiot. To nie tylko oszustwo, ale i kradzież. To takich sytuacji nie powinno się dopuszczać, jednak można powiedzieć, że powoli staje się to w Polsce normą – dodaje. Sytuacja ta wynika z uwarunkowań rynkowych, brak klientów w salonach jubilerskich, zainteresowanie Polaków biżuterią najtańszą, sprawia, że jubilerzy godzą się na balansowanie na granicy prawa. Oczywiście pojawienie się w salonach jubilerskich klientów z własnymi projektami ma także pozytywne strony. Coraz więcej właścicieli salonów i galerii godzi się na możliwość ingerowania klientów w proces tworzenia biżuterii, oddając im profesjonalne programy komputerowe oraz nanosząc wszystkie uwagi na projekt. Usługa tworzenia „osobistej” biżuterii będzie się w Polsce rozwijała. Warto zauważyć, że na potrzebie tworzenia przez klientów własnych projektów biżuterii zyskują nie tylko projektanci i autorzy, ale przede wszystkim pojawiające się na polskim rynku małe pracowanie jubilerskie, które powstają z myślą o robieniu biżuterii „dla wymagających”.
Biżuteria na rynku wtórnym
Zainteresowanie klientów biżuterią z diamentami, powoduje, że szukają oni okazji. Często dokonują zakupów na aukcjach internetowych czy wybierają się do komisów i lombardów. „Poszukiwacze okazji” starają się znaleźć pełnowartościową biżuterię w przystępnej cenie. Jednak w Polsce wciąż brakuje miejsc, w których można byłoby kupić biżuterię „używaną”. Salony jubilerskie skupując biżuterię traktują jako złom i nie cenią w żaden sposób wartości artystycznej przedmiotu, w galeriach z biżuterią można znaleźć jedynie prace złotników tworzących obecnie, a w desach czy na aukcjach pojawiają się kosztowności najwybitniejszych twórców bądź biżuteria ciesząca się zainteresowaniem klientów, jak choćby biżuteria art deco. Rynek wtórny biżuterii niemal w Polsce nie istnieje. Osoby zainteresowane kupnem pierścionka zaręczynowego z „drugiej ręki” zmuszeni są do przeszukiwania internetu. Należy zauważyć, że najwięcej pierścionków zaręczynowych pojawia się w serwisach aukcyjnych, gdzie potencjalni zainteresowani mogą licytować wybrany przedmiot. Pierścionki umieszczane na aukcjach są znacznie tańsze niż te dostępne w salonach jubilerskich. – Cena jest o połowę niższa niż w salonie jubilerskim – mówi Bogdan Wyżykiewicz. – Najczęściej na rynek wtórny trafiają pierścionki, które właściciele sprzedają z powodu zerwanych zaręczyn. Niejednokrotnie są one oferowane w oryginalnym pudełku wraz z paragonem. Nie dziwi więc fakt, że amatorów na te wyroby nie brakuje – dodaje.
Biżuteria z hurtowni
Polacy coraz częściej decydując się na zakup pierścionka zaręczynowego, wybierają hurtownie złota. Od dłuższego już czasu w miejscach tych można dokonywać zakupów detalicznych. Szczególnym zainteresowaniem klientów cieszą się hurtowanie pozwalające na zakupy za pośrednictwem sieci. Większość działających w Polsce hurtowni złotej biżuterii sprzedaje swoje towary za pośrednictwem internetu. Zakupy docierają do klienta w ciągu pięciu dni w ubezpieczonej paczce. Właściciele hurtowni pozwalają na zakupy detalistów, licząc na zwiększenie swojej sprzedaży a także co nie jest bez znaczenia, wypromowanie swojej marki jubilerskiej. Problemem jest jednak sprzedaż biżuterii z kamieniami szlachetnymi, szczególnie diamentami. Małe kamienie nie posiadają certyfikatów, klienci mogą mieć wątpliwości co do autentyczności diamentu. Jednak na specjalną prośbę sprzedawcy mogą wystawić certyfikat jakości kamienia.
Asortyment w salonie
Mimo kryzysu w żadnym salonie jubilerskim w Polsce nie może zabraknąć biżuterii zarówno z kamieniami kolorowymi, jak i diamentami. Właściciele salonów powinni zakupić albo gotową biżuterię, albo kamienie szlachetne. Jednak kupując kamienie nie mogą za kryterium wyboru obierać ceny kamienia. Poszukiwanie najtańszej oferty może skutkować utratą swoich środków finansowych. Mimo że klienci salonów jubilerskich zainteresowani są ostatnio kupnem tańszej biżuterii nie oznacza, że chcą oni otrzymywać nie w pełni wartościowy produkt. Jednak aby tak się stało muszą posiadać pełną wiedzę na temat kupowanej przez siebie biżuterii. A to zadanie nie tylko dla sprzedawców biżuterii, ale całej branży jubilerskiej.