W Polsce rynek biżuterii ślubnej kojarzony jest przede wszystkim z kobietami. A to duży błąd. Projektanci i producenci biżuterii ślubnej nie wykorzystują potencjału, jaki niesie ze sobą rynek męskich dodatków ślubnych.

Wsalonach i sklepach z galanterią męską, a także w salonach z garniturami ślubnymi znajdujemy masową biżuterię męską, która znajduje swoich odbiorców. Spinki do mankietów czy krawatów sprzedają się niemal do każdego ubrania ślubnego.
Projektant mody męskiej
Biżuteria męska, która pojawia się w salonach ślubnych w całym kraju to przede wszystkim biżuteria seryjna, importowana do Polski z Chin, Tajwanu czy Indii, która swoim wzornictwem niczym się nie różni. – Mężczyźni są leniwi, jeśli w salonie ślubnym znajdą spinki pasujące do garnituru, to je kupują. Nie chodzą i nie szukają dodatków w salonach jubilerskich – mówi Mikołaj Samsonowicz, pracownik salonu Moda i Ślub. – Jeśli w salonie mieliby wybór pomiędzy pełnowartościową biżuterią a tanim dodatkiem, myślę, że wybieraliby to pierwsze – dodaje. Nie można zapominać, że mężczyźni są praktyczni, wolą przeznaczać swoje pieniądze na przedmioty, które będą mogli wielokrotnie wykorzystać. Jednorazowy dodatek postrzegają jako fanaberię i nie przywiązują do niego uwagi. – Polacy, kupujący garnitur ślubny, zwracają uwagę na jego funkcjonalność, wybierają zazwyczaj te, które jeszcze wielokrotnie będą mogli założyć – mówi Mikołaj Samsonowicz. – Tak samo postępowaliby ze spinkami, które dopasowane do koszuli i garnituru służyłyby im lata – dodaje. Projektanci biżuterii powinni zwracać uwagę na rynek męskiej ślubnej biżuterii, gdyż kryje on w sobie potencjał.
Moda na klas ykę
Nie należy także zapominać, że rynek męskich dodatków zyskał w ostatnim czasie na wartości. Dobrze sprzedają się akcesoria do pielęgnacji zarostu, zwiększa się sprzedaż szytych na miarę garniturów czy butów. Dlaczego inaczej miałaby wyglądać sytuacja na rynku jubilerskim? – W salonach pojawiają się klienci, którzy życzą sobie uszycia koszuli – mówi- Mikołaj Samsonowicz. – Dlaczego nie mieliby chcieć, aby zdobiona była ona jubilerskimi guzikami. Klasyka powraca, a powszechnie wiadomo, że kiedyś guzy i guziki były jednym z podstawowych ozdób jubilerskich męskich – dodaje. Polska branża jubilerska powinna łaskawszym okiem spojrzeć na rynek męskiej mody ślubnej, który dość dynamicznie się rozwija. Można bowiem nawiązać współpracę ze sklepami i wprowadzać męskie kolekcje swojej biżuterii, która z całą pewnością znalazłaby odbiorców.