Rozmowa z Przemysłem Słomskim z firmy 79th Element OU o polskim rynku metali i kamieni szlachetnych.
Polski Jubiler: Kim są klienci państwa firmy – czy są to indywidualni twórcy, czy producenci biżuterii na masową skalę?
Przemysław Słomski: Klienci kupujący od nas brylanty to w większości jubilerzy, rzemieślnicy posiadający niewielkie zakłady. Dominują klienci z Warszawy, jako że w stolicy klientów salonów jubilerskich stać na zakup biżuterii z brylantami. Co ciekawe, zdarzają się zakupy od klientów detalicznych, którzy z własnym kamieniem idą do swojego jubilera. Zdarzają się też klienci traktujący zakup brylantu jako inwestycję. Zauważamy rożnych klientów biznesowych. Z jednej strony tego spektrum są klienci bardzo mocno przywiązani do stałego dostawcy surowca, nawet gdy jest to dla nich mocno niekorzystne cenowo. Z drugiej strony skali spotykamy klientów bardzo wrażliwych na cenę, wykonujących wyrób za 10 tys. złotych i starających się zaoszczędzić 50 złotych na zakupie brylantu. Najbardziej interesuje nas centrum, czyli jubilerzy skłonni dywersyfikować swoje źródła zaopatrzenia, przez co mogą zapłacić rozsądniejsze sumy niż u dotychczasowych dostawców.
Ile średnio rocznie sprzedają państwo metali szlachetnych – złota i srebra?
Około 300 kilogramów złota rocznie i ponad tonę srebra. Nasz dotychczasowy model biznesowy w przypadku kruszców to mała marża, duży obrót. Taki model chcemy przenieść również na rynek kamieni jubilerskich, na którym jesteśmy od niedawna.
Jak ceny surowców wpływają na zainteresowanie nimi? Czy państwa klienci zwracają uwagę na ceny surowca?
Najwięcej sprzedajemy w okresie gwałtownych zmian cen. Gdy ceny mocno rosną, pojawiają sie spanikowani klienci, którzy boją się, że ceny wzrosną jeszcze bardziej. Przy gwałtownych spadkach pojawia się dużo klientów chłodno kalkulujących, którzy od pewnego czasu czekali, aż cena osiągnie zaplanowane poziomy. To łowcy okazji.
Skąd pochodzą oferowane przez państwa firmę kruszce?
Sprzedawane przez nas kruszce pochodzą zarówno z mennic, jak i z naszego serwisu internetowego Złota Gotówka, przeznaczonego do skupu kruszców przez internet. Pewna ilość złota dociera do nas od jubilerów, którzy w ten sposób rozliczają się z nami za dostarczone brylanty. Warto podkreslić, że jako jedna z niewielu firm w Polsce produkujemy sztabki pod naszą marką.
Jak można dokonywać zakupów w państwa hurtowni?
W przypadku kruszców najprostsze jest samodzielne przeprowadzenie zakupu w serwisie internetowym. W przypadku zakupu brylantów warto do nas zadzwonić lub napisać mail z zapytaniem ofertowym. W takiej sytuacji przygotowywana jest indywidualna oferta w zależności od dostępności i cen na światowych rynkach brylantów. Szczególnie konkurencyjne ceny możemy zaoferować dla kamieni certyfikowanych, w zakresie wagi 0,30-0,50 ct, a także dla większych.
Czy zakupy w państwa firmie są bezpieczne i jak je zabezpieczacie?
Jak do tej pory nie mieliśmy większych problemów. Wdrożyliśmy system Opineo, który polega na wystawianiu naszej firmie ocen przez klientów – w ten sposób nowi klienci wiedzą, co o nas myślą nasi wcześniejsi klienci. Wszystkie przesyłki są ubezpieczone, ale w praktyce nie wiemy nawet na ile skuteczne jest to ubezpieczenie – ani jedna przesyłka nie została zgubiona.
Czy wielu klientów decyduje się na zakup gotowej biżuterii?
Tak, całkiem sporo osób chce kupić gotowy wyrób i załatwić sprawę jak najszybciej. Staramy się zwracać klientom uwagę, ze najlepiej nabyć biżuterię wykonaną na zamówienie. Wspieramy w ten sposób nie tylko nasz biznes, ale wszystkich artystow jubilerow. Nasz przekaz jest taki, że zakupy w sieciówkach to najgorzej wydane pieniądze. Płaci się spore kwoty za wyrób produkowany masowo, z kiepskimi kamieniami, często z rodowanego żółtego złota, które udaje biały stop. Artyści, z którymi współpracujemy, za niższą cenę wykonują unikatowe i niepowtarzalne wyroby o znacznie wyższej jakości. Dziękuję za rozmowę