Reklama

Złote krzyżyki i medaliki

W niemal każdym salonie jubilerskim w asortymencie znajdują się złote i srebrne dewocjonalia. Klienci są zainteresowani ich kupnem, co powoduje, że producenci biżuterii sakralnej dość dobrze, pomimo odczuwalnego kryzysu, funkcjonują na polskim rynku jubilerskim.

pj-2012-02-23

Właściciele salonów jubilerskich podkreślają, że ozdoby w postaci krzyżyków i medalików są jednym z lepiej sprzedających się rodzajów złotej biżuterii. Znacznie gorzej sprzedają się dewocjonalia wykonane ze srebra czy tytanu.

 

Sezon na dewocjonalia

Wzrost sprzedaży dewocjonaliów odnotowuje się w kwietniu i maju, czyli w sezonie pierwszych komunii świętych. – Dobrym miesiącem na sprzedaż dewocjonaliów jest także grudzień i czerwiec – mówi Bolesław Nowolicki, właściciel salonu jubilerskiego. – Klienci kupują je ze względu na dużą ilość chrztów – dodaje. Wydaje się, że w Polsce rynek biżuterii sakralnej jest rynkiem wyjątkowo stabilnym. – Po modzie na srebrne łyżeczki czy smoczki, kupowane rodzicom nowonarodzonego dziecka, mamy teraz do czynienia z powrotem do zakupów krzyżyków i medalików – dodaje. Specjaliści zauważają, że dewocjonalia to około 10-15 proc. całego rynku jubilerskiego. I mimo że liczba ta nie oszołamia, jest to stabilny i bardzo przewidywalny segment. – Dewocjonalia kupowane są przez osoby religijne, które zakup biżuterii sakralnej traktują jako obowiązek – zauważa Marek Nowotnik, ekonomista. – Większość z nich chętnie kupuje wartościową biżuterię z okazji chrztu czy komunii, najczęściej decydując się na złote kosztowności – dodaje. Nie można zapominać, że biżuteria sakralna sprzedawana jest także poza głównym rynkiem jubilerskim, złote i srebrne krzyżyki, medaliki można kupić w sklepach przykościelnych bądź wyspecjalizowanych sklepach z dewocjonaliami.

 

Moda na rynku

Rynek dewocjonaliów, szczególnie złotych, jest rynkiem bardzo przewidywalnym. Najlepiej sprzedają się na nim złote, proste krzyżyki i medaliki z wizerunkiem Matki Boskiej. – Klienci wybierają możliwie najprostsze wzory – zauważa Bolesław Nowolicki. – Takie, które będą odpowiednie do noszenia zarówno przez dziecko, nastolatka czy dorosłego człowieka – dodaje. Klientom zależy przede wszystkim na uniwersalności danej ozdoby. Mimo to na rynku biżuterii sakralnej można znaleźć wiele kosztowności inkrustowanych kamieniami szlachetnymi czy cyrkoniami. – Krzyżyki bogato ozdabiane diamentami znajdują swoich zwolenników, jednak zarówno ze względu na ich cenę, jak i dostępność w salonach tego rodzaju biżuterii, nie cieszą się one wielkim zainteresowaniem kupujących – mówi Bolesław Nowolicki. W ostatnim czasie większą popularność zyskały medaliki, do których stworzenia wykorzystano zarówno żółte, jak i białe złoto, a także niejednokrotnie platynę. – Niektórym klientom salonów jubilerskich zależy nie tylko na zakupie pamiątki z uroczystości religijnej, ale także na ofiarowaniu wartościowej rzeczy – mówi Marek Nowotnik. Klienci decydują się przeznaczyć na zakup krzyżyka czy medalika średnio około 200-250 złotych. Warto zauważyć, że często do swojego zakupu biżuterii sakralnej dobierają łańcuszki, co sprawia, że zakupy przez nich dokonywane oscylują w granicach tysiąca złotych. W salonach jubilerskich najchętniej kupowane są ozdoby wykonane ze złota, klienci niezwykle rzadko sięgają po biżuterię sakralną wykonaną z innych metali.