02/2026
Właściciele salonów jubilerskich nie doceniają potencjału, jaki znajduje się na rynku biżuterii „alternatywnej”. W kolekcjach eksponowanych w salonach jubilerskich trudno znaleźć kolczyki do brwi, nosa, języka czy cieszące się coraz większą popularnością implanty biżuteryjne.
stworzony przez nas produkt – mówi Marcin Bagiński, projektant biżuterii. – Projektanci nie mają także pomysłów na tworzenie niekonwencjonalnych wzorów do brwi czy nosa – dodaje. Przyglądając się ofercie można mieć wrażenie, że niemal wszystkie ozdoby są identyczne, dominują w niej małe kulki. Biżuteria wykonana jest z tytanu, bądź srebra, można spotkać się także z ozdobami ze stali szlachetnej. – Klienci najczęściej decydują się na kolczyki z tytanu – mówi Mikołaj Gryz. – Z jednej strony kierują się oni ceną, koszt kolczyka nie przekracza zazwyczaj 30 złotych a także modą – dodaje. Jednocześnie znaczna część klientów salonów piercingu szuka możliwości kupna oryginalnej biżuterii do brwi, nosa czy wargi. – Młodym ludziom zależy na wyróżnieniu się – zauważa Mikołaj Gryz. – Nie można zapominać, że dysponują oni środkami finansowymi i są w stanie zapłacić za swoje ozdoby – dodaje. Właściciele salonów piercingu podkreślają, że znaczna część ich klientów zainteresowana jest kupnem biżuterii złotej, często nawet inkrustowanej diamentami. Przyglądając się temu, stosunkowo młodemu rynkowi, można zauważyć tendencję, że im ciekawsze wzornictwo i lepsze materiały użyte do jego produkcji, tym większe zainteresowanie klientów. – Klienci z racji ograniczonego wyboru kupują tradycyjne kolczyki do nosa, „banany” do brwi czy klasyczne „sztangi” do języka – mówi Mikołaj Gryz. – Niemniej szukają bardziej wyszukanego wzornictwa i chętnie inwestują w biżuterię ciekawą.
procesie gojenia zrasta się z ciałem. Implanty można umieścić praktycznie w dowolnym miejscu na powierzchni skóry. – Różnica pomiędzy tradycyjnymi koczykami a implantami jest taka, że te ostatnie składają się z dwóch komponentów: „kotwicy”, którą wszczepia się pod skórę oraz ozdoby, którą wkręca się w gwintowany otwór w „kotwicy” – mówi Mikołaj Gryz. „Kotwice” mogą mieć różną wielkość i kształt, wystawać ponad powierzchnię skóry, lub być w niej niemal ukrytymi, wszystko zależy od rodzaju implantu. „Kotwica” ma zazwyczaj kształt płaskiej płytki z pojedynczym wyjściem, która umieszczana jest pod skórą i do której mocuje się nakrętkę. Dzięki takiej technologii uzyskuje się efekt „wyrastającej z ciała biżuterii”. „Kotwice” wykonane są zazwyczaj z tytanu. Producenci specjalizujący się w tworzeniu implantów mają ograniczone możliwości. Podstawowe elementy konstrukcyjne implantu nie mogą ulec zmianie. Warto zauważyć, że dużą popularnością wśród amatorów implantów cieszą się nakrętki wykonane z kamieni szlachetnych. – Na polskim rynku trudno znaleźć twórców oryginalnych nakrętek na implanty – mówi Mikołaj Gryz. – Moim zdaniem w najbliższym czasie oczekiwania klientów zmuszą twórców do ich stworzenia – dodaje. Rosnąca popularność implantów sprawia, że na polskim rynku pojawia się coraz więcej firm sprowadzających do naszego kraju różnego rodzaju ozdoby, jednak brak na nim producentów gotowych do ich wytworzenia.